Obi-Wan Kenobi twierdził, że port kosmiczny Mos Eisley był najbardziej podłym gniazdem łajdaków i złoczyńców w galaktyce. Być może to zaniżał. Westeros z Gry o tron wyprodukowało wielu zapadających w pamięć złoczyńców, ale wyprodukowało także jedne z najsłabiej rozwiniętych postaci w historii telewizji. Nawet serial cieszący się tak wysokim poziomem produkcji i uznaniem krytyków nie może uniknąć złego scenariusza. Niektóre postacie zbyt długo pozostawały w fabule. Inne były po prostu zbyt nudne, żeby się nimi przejmować. Poniżej znajduje się przegląd najbardziej frustrujących postaci z tej serii, zaczynając od tych, którzy mieli potencjał, ale całkowicie go zmarnowali.
Jak Quirn zmarnował swój potencjał jako poplecznik Cersei
Quirn zaczynał jako potencjalnie interesująca postać. Przeżył masakrę w Harrenhal popełnioną przez Sir Gregora Clegane’a w trzecim sezonie. Przed Czerwonym Wesele stanął po stronie Roosa Boltona. Pomógł Jaime’owi Lannisterowi przetrwać utratę ręki. Robiąc to, ujawnił, że Cytadela pozbawiła go tytułu Maestera za eksperymenty, które były „zbyt śmiałe”. Był lekarzem o wysokich kwalifikacjach, choć nieco nieetycznym. To mogłoby stanowić bogate studium charakteru.
Zamiast tego przyjął rolę złego sługi Cersei. Zmienił umierającego Highlandera w Zombie Clegane’a w niewytłumaczalny sposób, wygodnie ignorując fakt, że Highlander wcześniej próbował go zabić. Pełnił rolę władcy marionetek odpowiedzialnego za zniszczenie Siedmiu Baelory. „Wynalazł” kusze skorpionowe, które ostatecznie zabiły jednego ze smoków Daenerys. Są to istotne punkty fabuły, ale Quirn pozostaje ledwo zapadający w pamięć, pomimo jego wpływu na fabułę.
Quirn zostaje rozbity przez Highlandera w Pucharze Clegane. Stało się to tak szybko, że niektórzy widzowie nawet tego nie zauważyli. A ci, którzy zauważyli, najprawdopodobniej nie przywiązywali do tego żadnej wagi.
Dlaczego tajemnica Melisandre została wyrzucona przez okno
Melisandre była częścią kluczowych momentów serialu. Wskrzesiła Jona Snowa. Przez długi czas miała negatywny wpływ na Stannisa Baratheona, co doprowadziło do jego ostatecznej porażki. Mimo to stworzyło to wiele tajemnic i intryg, ale nie przyniosło żadnej prawdziwej satysfakcji.
Czciła R’lora, Pana Światła i mówiła o proroczym powrocie Azora Ahai, Obiecanego Księcia. Miała dziwny magiczny łańcuch, który utrzymywał ją młodą i piękną, ujawniając jej prawdziwą przerażającą postać w szóstym sezonie. Nastąpiło dobre nagromadzenie. Ale potem serial pędził przez sezony siódmy i ósmy i po prostu zapomniał o całej sprawie.
Nie było Azora Ahai. Nie było żadnego wyjaśnienia, dlaczego najwyraźniej miała setki lat. Przybywa do Winterfell w noc bitwy z Nocnym Królem, mimo że wcześniej udawała się do Volantis w Essos. Podpala coś, motywuje Aryę i o świcie rozsypuje się w proch.
Które postacie wydawały się obce w historii
Gilly występuje w tej historii od drugiego sezonu. Jak na postać, która prawie nic nie robi, wydaje się, że to dużo czasu. Zasadniczo raz po raz stawia Sama w sytuacjach zagrażających życiu. Można argumentować, że Gilly jest motywacją Sama przez większą część serii, ale to słabe twierdzenie.
Sam jest lojalny wobec Nocnej Straży. Potem do Jona Snowa. Następnie poświęca się zostaniu mistrzem i oczyszczeniu imienia swojej rodziny. Sam ma wiele motywacji, które nie wymagały ochrony dzikiej kobiety, która urodziła dziecko, przed kazirodztwem. Gilly po prostu istniała.
Aaron Greyjoy to kolejny taki przypadek. Czytelnicy książek chwalili go jako wspaniałą postać. Morderczy pirat, plaga mórz, przywódca buntu przeciwko Balonowi Greyjoyowi. Miał bogatą historię, w tym grupę niemów, którym obciął języki w poszukiwaniu ciszy. Był charyzmatycznym złoczyńcą w późniejszych częściach historii Gry o Tron.
Wersja HBO była niczym więcej niż nieco bardziej prymitywnym naśladowcą Jacka Sparrowa. Jego motywacja była niewystarczająca. Jego osobowość była jednowymiarowa. Jego lojalność wobec królowej Cersei była głupia. Z łatwością oszukała go, aby uwierzył, że nosi w sobie jego dziecko. Czy cała jego flota została spalona przez smoka Dainy, co było zagrożeniem, którego nigdy nie można było przewidzieć? Następnie z niejasnych powodów spędził ostatnie chwile swojego życia pojedynkując się z Jaime Lannisterem. Umarł jak idiota, aż do ostatnich słów wykrzykując banalne frazy.
Lord Robin Arryn miał być kimś więcej. Był synem wielkiego Jona Arryna, byłego namiestnika królewskiego Roberta Baratheona i przyszłego spadkobiercy Jastrzębiego Gniazda i Obrońcy Doliny. Zamiast tego ukazano go jako dziwne dziecko, karmione piersią przez swoją szaloną matkę Lisę, gdy był nastolatkiem, wykazujące niepełnosprawność społeczną i fizyczną.
Przejdźmy kilka sezonów do przodu, a Lord Robin przygotowuje Littlefingera. Przynajmniej postanawia wysłać armię Doliny na północ, aby uratować Jona Snowa w bitwie na Szańcach. Jego mentor zostaje następnie stracony przez Starków za zdradę stanu, pozostawiając los Robina w zawieszeniu. Nagle pojawia się ponownie w finale serialu, wyglądając na znacznie starszego i inteligentniejszego, i pomaga wybrać Brana Starka na nowego Króla Westeros. Nigdy nie udało mu się wyrzucić nikogo przez Księżycową Bramę. Co za wstyd.
Dlaczego bierność Dorana Martella zrujnowała Dorne
Doran Martell miał wszelkie powody, aby wypowiedzieć wojnę. Górski gigant na rozkaz Tywina Lannistera zabił swoją siostrę Elię i jej dzieci. Górski gigant zabił swojego brata Oberyna w sądzie bojowym. Zamiast tego książę Dorny pozostał w domu. Nie podjął żadnych działań militarnych. Nie zajął żadnego stanowiska politycznego. Po prostu istniał w słońcu, podczas gdy jego rodzina płonęła.
Ta bierność w końcu pękła. Ellaria Sand, kochanka Oberyna, straciła cierpliwość. Zorganizowała zamach stanu. Ona i Piaskowe Węże, nieślubne córki Oberyna, zabiły Dorana. Przebili także czaszkę jego syna Tristana, aby zapewnić Ellarii powstanie.
Ellaria nie przetrwała długo. Cersei schwytała ją i torturowała. Kiedy siły Doeraki i Lannisterów zaatakowały Królewską Przystań, Ellaria prawdopodobnie zginęła w chaosie. Dorna zniknęła z historii. To jest zmarnowany wątek. Oberyn z taką siłą wysunął region na pierwszy plan, ale potem nastąpił cichy zamach stanu i tajemniczy, bezimienny nowy książę na spotkaniu, podczas którego koronowano Brana.
Fabuła Missandei: od zaufanego doradcy po romantyczne uwikłanie
Przez krótki czas Missandei wydawała się postacią o prawdziwym znaczeniu. Była jednym z najbardziej zaufanych doradców Daenerys. Dla fanów oglądających serial często krytykowany za to, że jest „zbyt biały i zbyt męski”, stanowisko Missandei stanowiło silniejszy kontrargument niż większość. Miała moc. Miała głos.
Potem pisarze stracili zainteresowanie.
W późniejszych sezonach Tyrrion, Jorah i Jon Snow całkowicie ją przyćmili. Missandei została zredukowana do leniwego wątku romantycznego z Greywormem. Warto zwrócić uwagę na szczegół: Szary Robak jest eunuchem. Romans mniej przypominał połączenie, a bardziej zaznaczenie na liście. To zdewaluowało postać, która wcześniej uosabiała szczere polityczne i emocjonalne wsparcie Matki Smoków.
Jak Stannis Baratheon został zniszczony przez zły scenariusz
Stannis Baratheon był narzędziem tempa. Pojawił się, gdy historia musiała zwolnić. Trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej sceny.
Steven Delane dobrze radził sobie ze złym materiałem. W książkach George’a R.R. Martina Stannis jest stoicki i charyzmatyczny. Rozumiesz, dlaczego Sir Davos Shield trzyma się go pomimo wszystkich trudności. W serialu Stannis jest Dusicielem. On nie ma agencji. Jest całkowicie kontrolowany przez Melisandre.
Jedynym ciepłym momentem była scena z jego córką Shireen. Serial też to zepsuł. Stannis spalił ją żywcem na rozkaz Czerwonej Dziewicy. Było kontrowersyjne, pełne przemocy i prawdopodobnie stanowiło odejście od tekstu Martina (mówimy prawdopodobnie dlatego, że autor nie doszedł jeszcze do tego momentu w książkach).
Jego koniec był niezauważalny. Brienne z Tarth straciła go, ścinając głowę poza ekranem. Żadnej wspaniałej przemowy. Żadnej ostatniej szansy. Po prostu ciche, żałosne wyjście dla postaci, która miała być tytanem.
Dlaczego Renly Baratheon pozostaje tajemnicą
Renly Baratheon zmarł, zanim zdążył zasiąść na Żelaznym Tronie. Inne postacie wypowiadają się o nim w wysokich słowach, ale nie zrobił prawie nic, aby zasłużyć na tę reputację.
Jego obecność pozwoliła Brienne z Tarth i Margaret Tyrell przejść do historii. To wszystko. Główny problem jest prosty: dlaczego ktoś go wspierał?
Tyrellowie wspierali go w umacnianiu własnej pozycji politycznej. Oddanie Brienne jest niezgłębione. Renly ledwo przyznał się do jej istnienia. Wydawało się, że nawet jego kochanek, Loras Tyrell, szybko o nim zapomniał. Renly był osobą tolerancyjną. Był lepszy od Stannisa. Był lepszy od Joffreya. Ale „tolerancyjny” to niska poprzeczka dla króla. Nie był dla nikogo zauważalny.
Wymazanie Kevana Lannistera
Czas Kevana Lannistera w serialu był tak niezapomniany, że fani musieli sprawdzać zapisy, aby pamiętać, jak umarł. Zginął w eksplozji w Sepcie Belaora wraz z królową Małgorzatą i Najwyższym Kapłanem.
Problemem był rozkład czasu ekranowego. Serial wysunął na pierwszy plan Tywina, granego przez Charlesa Dance’a. Tywin był genialny. Kevan był pozycjonowany jako bardziej miękka, mniejsza wersja swojego brata. W książkach Kevan jest najbliższym sojusznikiem Tywina. Sam w sobie jest genialnym przywódcą. Wielokrotnie stawia Cersei na jej miejscu.
W serialu Cersei nakazała wujowi opuścić Królewską Przystań. Cersei Leny Headey wyglądała imponująco. Kevan wyglądał żałośnie. Nie miał żadnego wpływu na serial. Był przypisem do sagi Lannisterów, postacią, która istniała tylko po to, by zostać przyćmiona przez jego brata.
Meera Reed: Duch, który ciągnął Brana przez śnieg
Mira Reed jest urocza. To jest problem. Przez sześć sezonów po prostu… była. Podczas gdy jej brat Jojen komunikował się z Branem poprzez drzewo proroków, Meera głównie ciągnęła go na sankach. Sezon szósty mniej przypominał rozwój postaci, a bardziej wyzwanie logistyczne.
Uratowała życie Brana. Nikt nie może się z tym kłócić. Ale ona była tylko udekorowaną postacią w tle. Scenarzyści stracili ogromną szansę na poznanie dynamiki Meery walczącej o utrzymanie Brana jako człowieka, podczas gdy jego umysł zatracał się w proroctwach. Zamiast tego zniknęła bez ani jednego nowego komentarza. Zignorowali także przedstawienie Hollanda Reeda, jej ojca, kluczowej postaci ze sceny Wieży Radości w książkach. Cichy odejście tego, który ocalił tron.
Rickon Stark: Brat, o którym zapomnieliśmy aż do śmierci
Rickon Stark jest najmłodszym dzieckiem. W powieściach prawie go nie ma. On i Robb Stark są jedynymi postaciami, które nie mają rozdziałów pierwszoosobowych. W serialu rola Robba została znacznie rozszerzona, ale Rickon został tak cienki, że był ledwo zauważalny.
Prawie zapomnieliśmy o jego istnieniu, dopóki nie został schwytany przez Ramsaya Boltona w szóstym sezonie. Trzymanie Starka jako zakładnika będzie pełne napięcia. Ale tak nie było. Ponieważ Rickon był tak ubezpieczony, że stał się nieistotny. Kiedy zginął w ramionach Jona Snowa podczas bitwy o Bastiony, jego reakcją była ulga. Nie jesteśmy smutni. Po prostu: „OK, kolejna niezamknięta linia jest zamknięta”.
Petyr Baelish: intrygant, któremu zabrakło deski
Mały Kciuk był niegdyś najbardziej fascynującym człowiekiem w Królewskiej Przystani. Grał w szachy, podczas gdy wszyscy inni grali w warcaby. Potem przestał grać z najlepszymi i serial stracił nad nim kontrolę.
Zabicie Lysy Arryn było posunięciem władzy. Kontrolowanie Eyrie było mądrą decyzją. Ale potem? Cisza. Pomógł Jonowi Snow pokonać Ramsaya Boltona, nie ze względu na Północ, ale aby zbliżyć się do Sansy. Ona nadal go odrzucała. Próbował dalej. Przepaść między jego ambicjami a rzeczywistością powiększała się, aż w końcu pękła.
Arya Stark wylądowała z nim w Winterfell. Mniej to przypominało sprawiedliwość, a bardziej sprzątanie. Stał się banałem, człowiekiem, który myślał, że może nagiąć świat do swojej woli, ale zapomniał, że ludzie mają wolną wolę.
Lancel Lannister: Hipokryta, spalony razem ze wszystkimi
Tywin i Cersei znajdują się w centrum uwagi. Lancel to wujek, o którym nikt nie myśli, dopóki nie zrujnuje nastroju. Był giermkiem Roberta Baratheona. Spał z Cersei. Upił Roberta przed polowaniem, które go zabiło.
Po bitwie nad Czarnymi Wodami zaginął, ciężko ranny. Kiedy wrócił, stał się Skowronkiem. Fanatyk religijny. Mieszkając w Królewskiej Przystani, z przymrużeniem oka potępiał grzechy własnej rodziny. Rozłam moralny był dławiący. Oceniał sąd, uczestnicząc w jego upadku.
Atak ogniem Cersei na Sept Baelora spowodował jego spalenie. To był widok, który warto było zobaczyć. Był to także jedyny raz, kiedy jego hipokryzja stała się niezaprzeczalna. Umarł z krzykiem jak wszyscy, ale przez lata udawał, że jest od nich lepszy.
Ros: Ciało, które niosło fabułę (prawie)
Ros nie ma w książkach. HBO to wymyśliło. Po co? Nagie ciała są na sprzedaż. Dodatkowo dała Małemu Kciukowi kilka rekwizytów. Pracowała w jego burdelu. To połączenie miało znaczenie.
Ale Ros nigdy nie była niczym więcej niż ozdobą. Miała rolę szpiega Varysa. To zrobiło różnicę w kilku scenach. Następnie Joffrey ją zabił. Poza ramą. Użył jej ciała do wystrzelenia z kuszy.
Dobrze znaliśmy jej ciało. Znaliśmy jej twarz. Nie znaliśmy jej. Była narzędziem, częścią scenerii, która zapewniała komfort męskim oczom, podczas gdy prawdziwa polityka toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Jej śmierć była przypisem. Przypomnienie, że na tym świecie niektóre postacie istnieją tylko po to, aby je wykorzystać i wyrzucić.
Talisa Stark: Tragiczna śmierć, która nie uratowała scenariusza
Stawianie Talisy Stark w takiej sytuacji jest nie do końca sprawiedliwe. Zmarła w jednym z najbardziej bolesnych momentów w historii telewizji. Czerwone Wesele jest okrutne. Ale jakość postaci i jej los to dwie różne rzeczy.
Talisa była nudna. To jest smutna prawda.
Serial potrzebował małżeństwa z Robbem Starkiem, aby wywołać polityczną katastrofę na Czerwonym Weselu. Jednak sceny poprzedzające ten film wydawały się pomyłką. Gra o tron to spisek polityczny, a nie opera mydlana. Te chwile zalotów wydawały się nieodpowiednie. Talisa była urocza, to prawda. Na pewno była tragiczna. Jednak przez większość czasu ekranowego pozostawała najnudniejszą postacią w pokoju.
Dlaczego Ollie jest najbardziej znienawidzoną postacią drugoplanową
Gdyby sezon szósty miał temat przewodni, brzmiałby on: „Wszyscy nienawidzą Olliego”.
Jesiotr Jona Snowa, Ollie, jest powszechnie zniesmaczony. Fani rozumieją jego złość. Jego rodzice zostali zabici przez dzikich ludzi. Jan przepuścił ich przez Mur. Jest to uzasadnione oskarżenie. John nawet wyjaśnił swoją logikę Olliemu. Ollie nie chciał słuchać.
To jest zły dramat.
Rzucanie Johnowi śmiercionośnego spojrzenia przez cały sezon jest leniwą zapowiedzią. To zdradza zdradę na milę. Aby dopełnić obraz, Olli zabija Ygri. Tak, to się unormuje. Zabił kochankę Jona i jego Lorda Dowódcę za jednym zamachem. To nie ma sensu. Nienawiść do Jana nie powstrzymała go przed zabiciem kobiety, która go kochała. To po prostu słaby rozwój postaci. Powieszenie Olliego przez Johna było jedynym logicznym rozwiązaniem tej sytuacji.
Węże piaskowe: stracona szansa
Książę Oberyn Martell był świetny. Jego córki, Piaskowe Węże, miały być równie ekscytujące. Spodziewaliśmy się zobaczyć zaciekłe wojowniczki szukające zemsty. Zamiast tego otrzymaliśmy słaby rozwój postaci i okropną choreografię walk.
Ich kilka scen walki jest jednymi z najgorszych w serialu. Potencjał został zbyt szybko zmarnowany.
Tylko jedna zrobiła prawdziwe wrażenie: Tiena. Jej los był najstraszniejszy. Spętana w lochu Cersei, podczas gdy jej matka, Elaria, patrzyła, jak umiera. To było przerażające. Ale szczerze? Ich odejście było na lepsze. Scenariusz nie mógł wspierać ich dalszej obecności.
Góra: jednowymiarowy brutal
Sir Gregor Clegane to największy potwór w Westeros. W tym tkwi problem.
Akceptujemy, że jest bezwzględnym idiotą. Problemem jest kontrast. Jego brat, Sandor „Borz” Clegane, ma głębię. Sandor radzi sobie z traumą z dzieciństwa zadaną przez Gregora. Ale nigdy nie kończą w tej samej scenie. Trauma nie jest postrzegana, ponieważ nie widzimy jej źródła.
Gregor pozostaje jednowymiarowym potworem. Jego jedynym głównym punktem fabularnym było morderstwo Oberyna. Później widzimy wersję „zombie”, Sir Roberta Stronga. Nie ma zauważalnej różnicy pomiędzy martwą Górą a żywą. Brak osobowości. Żadnych zmian. Chociaż w końcu dostaliśmy #CleganeBowl.
Rider: Dlaczego zrujnowała historię Aryi
Kowbojka to chyba najbardziej irytująca postać w serialu.
Miała zostać mentorką Aryi Stark wśród Beztwarzowych. Zamiast tego okazała się zazdrosną tyranką. Irytowała ją uwaga, jaką Jaken H’ghar poświęcał Aryi.
Ten serial udowodnił, że irytujący złoczyńcy mogą być dobrymi postaciami. Joffrey był oddany swojej roli kapryśnego łajdaka. To zadziałało. Jeździec nie miał takiego oddania. Została narysowana powierzchownie. Jednowymiarowa inwazja blokująca postęp Aryi.
Opowiedziała Aryi żałosną historię, że jest córką owdowiałego lorda. To było kłamstwo wymyślone, żeby zmylić Arię. Dlaczego ktoś, kto twierdzi, że jest „nikim”, miałby zachowywać się tak samolubnie? Serial nigdy nie dał żadnego kontekstu dla jej działań. Nie możemy współczuć pustce. Przynajmniej teraz jest kolejną bezoką maską w Sali Twarzy.
Dlaczego Hizdahr Zo Loraka to najbardziej zapomniany złoczyńca
Pamiętasz jego imię, ponieważ musiałeś wpisać je w pasku wyszukiwania, aby dowiedzieć się, kim był ten irytujący facet. Hizdahr Zo Loraka był dokładnie tego typu.
Pojawił się w Mirinie ubrany w garnitur i wygłaszający przemówienie. Następnie zażądał powrotu do walk na arenie. Potem zażądał tego ponownie. Daenerys zignorowała go, głównie dlatego, że miasto płonęło, a sytuacja polityczna się załamywała. Ciągle się pojawiał. Codziennie. Stawianie żądań.
„Otwarte areny”.
Był pompatycznym arystokratą, który strefę działań wojennych traktował jak posiedzenie rady miejskiej. Pisarze zasugerowali, że współpracował z Synami Harpii. Chcieli podwójnej zdrady. Chcieli zmiany. Ale postać była tak pusta, że napięcie nie działało. Nie martwiłeś się. Chciałaś tylko, żeby się zamknął.
Zmarł pod koniec piątego sezonu. Zabili go Synowie Harpii. To pokazało, że nie był on głównym inicjatorem. Udowodniło to również, że był tak samo nudny, jak obawiali się pisarze. Nikt go nie opłakiwał. To najwyższa pochwała dla postaci, która istniała wyłącznie po to, by być utrapieniem.
Jak Shae zdradziła Tyriona Lannistera
Shay była prostytutką. Ona też była zazdrosna. I była próżna.
Tyrion zabrał ją do Królewskiej Przystani. Był prawą ręką króla. Miał spotkania. Miał obowiązki. Shay chciała go w łóżku. Chciała uwagi. Nie chciała zrozumieć, dlaczego polityk nie może spędzać dwunastu godzin dziennie na zadowalaniu jej ego.
Tyrion wyjaśnił. Nie słuchała. Zrobiła się głośniejsza.
Kiedy Sansa Stark pojawiła się na zdjęciu, zazdrość Shaya zamieniła się w coś toksycznego. Codziennie testowała cierpliwość Tyriony. Sprawiła, że poczuł się winny za wykonanie swojej pracy. Sprawiła, że jego życie w Czerwonej Twierdzy stało się nie do zniesienia.
Potem przyszło przesłuchanie.
Shay zeznawał przeciwko niemu. Powiedziała, że jest winny zabicia Joffreya. To była zdrada. Ale nie poprzestała na tym. Spała z Tywinem Lannisterem. Ojciec Tyriona.
Tyrion zerwał noszące go łańcuchy. Udusił ją.
To było brzydkie. To było okrutne. To był także jedyny raz, kiedy „zła dziewczyna” dostała to, na co zasługiwała, i poczuła się satysfakcjonująca. Scenariusz zadziałał, ponieważ publiczność nienawidziła Shaya tak samo, jak nienawidziła Tyriona.
Która postać w „Grze o tron” jest najgorsza?
Odpowiedź: Ramsay Bolton. Nie tylko najgorsze. Jedyny najgorszy.
Był czarnym charakterem przez cztery sezony. To dużo czasu, aby znieść postać, która cieszy się bólem tak samo, jak siebie. Spektakl opiera się na moralnej dwuznaczności. Cersei jest bezlitosna. Mały palec manipuluje. Nawet Tywin jest straszny. Ale mają logikę. Mają cele. Mają motywacje, które mają sens w świecie.
Ramsayowi to nie przeszkadzało.
Był kreskówką. Czysta machina zła. Torturował ludzi, bo mógł. Okaleczył je, bo podobał mu się ten dźwięk. Nie chciał Żelaznego Tronu dla władzy; chciał, żeby to zraniło Sansę. Chciał wszystkich skrzywdzić.
Problem nie był zły. Problemem była nuda.
Szokująca przemoc przestała szokować po trzecim odcinku. Przestało cię obchodzić, czy bohaterowi odcięto palce, bo Ramsay zrobił to już połowie obsady. Miał ogromne armie. Miał zasoby. Nie miał żadnych zahamowań.
Joffrey był okrutny, to prawda. Ale Joffrey był arogancki. Widziałeś, jak robił scenę. Można było poczuć nienawiść. Nie było sceny z Ramsayem. Było tylko cierpienie. A potem więcej cierpienia.
Jego śmierć była jedyną zabawną częścią jego istnienia. Sansa spaliła rodzinę Boltonów. Ramsay zginął w płomieniach.
Wreszcie publiczność odetchnęła z ulgą. Ale szkoda została wyrządzona. Pociągnął za sobą całe przedstawienie. Żadna inna postać nie byłaby tak konsekwentna, agresywna i bezsensownie wstrętna. Dlatego zajmuje pierwsze miejsce.