Monopol wazopresyny
Kiedyś wierzyliśmy, że wszystko jest proste.
Jednym z hormonów jest wazopresyna. On jest szefem. Każe nerkom zatrzymać wodę, zapobiega odwodnieniu i utrzymuje porządek. Przez dziesięciolecia podręczniki powtarzały tę historię. To wszystko. Taki był plan.
Okazało się to błędne.
Naukowcy z Mayo Clinic odkryli, że nerki mają ukryte „tylne drzwi”, dzięki którym oszczędzają wodę. Jest to droga całkowicie niezależna od wazopresyny. Naukowcy nie szukali nowego mechanizmu – po prostu po cichu istniał na widoku, podczas gdy oni badali coś innego. Mianowicie policystyczna choroba nerek.
Zespołem tym kieruje dr Fuwat Chebid, nefrolog, który doskonale wie, jak wrażliwe są te narządy. Zespół opublikował swoje ustalenia w Journal of Clinical Investigation. Nie postawili sobie zadania przepisania fizjologii. Chcieli tylko zrozumieć, w jaki sposób cysty rosną w przypadku dziedzicznej choroby nerek.
„Nie codziennie odkrywamy nowy sposób, w jaki organizm wykonuje swoje najbardziej podstawowe funkcje” – zauważa dr Chebid.
To delikatnie powiedziane. Odkrycie całkowicie niezależnego systemu regulacyjnego jest ogromnym osiągnięciem.
Błędy w laboratorium
Odkrycie nastąpiło w wyniku błędu. Albo coś, co wyglądało na błąd.
Zespół Chebida wyhodował komórki nerek w laboratorium. Chcieli zobaczyć, co powoduje wzrost cyst. Do mieszaniny dodali lek o nazwie probenecyd. Probenecid to stary lek, pochodzący z lat czterdziestych XX wieku. Pierwotnie stosowano go w celu przedłużenia obecności penicyliny we krwi, zapobiegając jej wydalaniu przez nerki.
Teoria była taka, że Probenecyd przyspieszy szkody.
„Myśleliśmy, że to pogorszy chorobę” – wspomina dr Chebid. „Zamiast tego stało się coś odwrotnego”.
Wzrost cyst uległ spowolnieniu.
Sprawdzili ponownie. I znowu. Wynik został potwierdzony. Probenecid nie dolał oliwy do ognia. Stłumił to. Dlaczego? Ponieważ zmieniło to sposób, w jaki komórki przetwarzają moczany. Wiesz, co to jest moczan. Wysoki poziom powoduje dnę moczanową. Ale wewnątrz tych komórek moczan działał jak sygnał.
Sygnał do przeniesienia kanałów wodnych na powierzchnię komórki.
Nagle nerka mogła skoncentrować mocz. Przy całkowitym braku udziału wazopresyny. Okazuje się, że narząd ma plan awaryjny oszczędzania wody, o którym standardowa fizjologia nie wspomina.
Naprawianie zepsutego leku
Jest to ważne, ponieważ jedyny zatwierdzony lek na autosomalną dominującą wielotorbielowatość nerek (ADPP), tolwaptan, działa poprzez blokowanie wazopresyny.
Cena, jaką trzeba zapłacić, jest surowa. Aby spowolnić rozwój cyst, tolwaptan powoduje, że pacjenci wydzielają ogromne ilości płynu. Mówimy o sześciu lub siedmiu litrach dziennie. Wyobraź sobie, że codziennie usuwasz ze swojego ciała dwa duże kanistry z wodą. Niewygodny. Niemożliwe.
Pacjenci budzą się w ciągu nocy cztery, pięć, sześć razy. Nudzą się tym. Przestań brać lek. Cysty rosną.
Dlatego zespół dodał probenecyd do tolwaptanu.
Co się stało? Zmniejszyła się objętość moczu.
Modele przedkliniczne i małe badanie kliniczne wykazały, że dodatekprobenecydu zmniejsza wydalanie moczu o około 30%. Pacjenci, którzy wcześniej biegali do toalety co godzinę, budzili się tylko raz lub nie budzili się wcale. Jakość ich życia natychmiast się poprawiła. Lek nadal działał. A co ze skutkiem ubocznym? Ciągłe uczucie tonięcia? Zniknął.
Czy Probenecyd to nowy „magiczny” lek?
Ledwie.
Nie jest to ostateczna odpowiedź
Probenecyd jest tępym narzędziem. Ma kilkadziesiąt lat. Wpływa na zbyt wiele różnych układów w organizmie. Nie ma możliwości stosowania 70-letniego leku optymalizującego działanie penicyliny w leczeniu współczesnej choroby przewlekłej w długotrwałej monoterapii.
Chebid zgadza się.
Probenecid był latarką. Oświetlił ciemny zakątek biologii. Teraz widzą tam ścianę. Celem nie jest przepisywanie pomocników penicyliny przez stulecia. Celem jest opracowanie nowego leku. Takie, które z chirurgiczną precyzją będzie ukierunkowane na nowo odkrytą ścieżkę moczanową.
Zapisz korzyści. Pozbądź się skutków ubocznych. Bez starożytnych farmaceutyków.
Chebid bardzo się tym martwi. Jego ojciec miał policystyczną chorobę nerek. Rozpoczął dla niego tę podróż.
„Zaczęło się od osobistej motywacji” – powiedział.
Może to oznaczać lepsze dni dla milionów Amerykanów cierpiących na cysty. Ścieżka jest prawdziwa. Mechanizm istnieje.
Pozostaje pytanie: kto pierwszy stworzy klucz?



























