W tygodniach poprzedzających doroczne spotkanie Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO) w 2026 r. mój telefon nie przestawał wibrować. Główne media, od NPR po Substack, nadawały ten sam komunikat: Ozempic może zapobiegać rakowi. Nagłówki gazet krzyczały, a podekscytowanie było wyczuwalne.
Jednak jako lekarz i epidemiolog kliniczny, który przez całe życie projektował podobne badania, muszę zwolnić.
Pomysł, że agoniści GLP-1 są panaceum na raka, wyprzedza dowody. Na razie nie jest to pomyłka – ale też nie potwierdzony fakt.
Rak nie jest pojedynczym celem. To ponad sto różnych chorób o zupełnie innej biologii. Lek rzadko pozwala na prostą ocenę nowotworu: może zwiększać ryzyko niektórych typów nowotworu, zmniejszać ryzyko innych, a na większość pozostałych nie ma żadnego wpływu. Rzeczywistość jest chaotyczna.
Wczesne obawy: tarczyca i trzustka
Przed obecnym pośpiechem dominowała obawa, że leki te powodują raka.
W szczególności badania na gryzoniach wykazały nowotwory komórek C tarczycy. To przerażenie skłoniło amerykańskie organy regulacyjne do dodania ostrzeżenia o czarnej skrzynce w czerwcu 2023 r. (w tekście jest napisane „2 czerwca”, prawdopodobnie jest to literówka w oryginale, kontekstowo jest to rok 2023 lub 2024, ale chodzi o to, że było ostrzeżenie). Jednak ludzie różnią się od szczurów. Nasze komórki tarczycy mają znacznie mniej receptorów GLP-1, co czyni je znacznie mniej wrażliwymi. Badania na małpach nie wykazały takiego samego wzrostu nowotworu. Do 2023 r. europejskie organy regulacyjne przeanalizowały już dane i nie stwierdziły wyraźnego związku między GLP-1 a rakiem tarczycy. W 2025 r. analiza 93 badań klinicznych potwierdziła to stwierdzenie.
Kolejnym wczesnym problemem był rak trzustki. Przegląd 62 badań przeprowadzonych w 2025 r. również nie wykazał stałego wzrostu ryzyka.
Te uspokajające dane są wiarygodne, ale mają charakter tymczasowy. Leki te są stosunkowo nowe. Rak często rozwija się przez dziesięciolecia. Być może będziemy przyglądać się danym, zanim pojawi się pełny obraz sytuacji.
Zmiana narracji
Teraz historia wywróciła się do góry nogami. Przechodzimy od strachu przed krzywdą do nadziei na zapobieganie.
Duże badanie przeprowadzone w 2024 r., w którym wzięło udział ponad 1,6 miliona osób chorych na cukrzycę typu 2, wykazało mniejszą częstość występowania 10 z 13 nowotworów „związanych z otyłością” wśród pacjentów leczonych GLP-1 w porównaniu z pacjentami przyjmującymi insulinę.
W innym badaniu przeprowadzonym w 2025 r. na około 87 000 dorosłych stwierdzono zmniejszenie całkowitego ryzyka raka o około 17%. Najbardziej zauważalne rezultaty uzyskano w przypadkach raka endometrium, raka jajnika i oponiaka (guza opon mózgowo-rdzeniowych). Co ciekawe, ryzyko raka nerki w tej grupie wzrosło o 38%. Potrzebne są większe badania, aby potwierdzić ten wynik, niezależnie od tego, czy jest on prawdziwy, czy błąd statystyczny.
Jeśli chodzi o raka piersi. Badanie przeprowadzone w 2026 r. na ponad 110 000 kobiet objętych badaniem przesiewowym wykazało o 30% niższe ryzyko u kobiet, które przyjmowały leki GLP-1 w porównaniu z tymi, które ich nie przyjmowały.
Dane dotyczące przeżycia również wyglądają obiecująco. W badaniu dotyczącym raka jelita grubego z 2024 r. 16% pacjentów przyjmujących GLP-1 zmarło w ciągu pięciu lat w porównaniu z 37% pacjentów, którzy go nie przyjmowali. Na konferencji ASCO w 2026 r. ogłoszono zmniejszenie ryzyka wystąpienia sześciu rodzajów nowotworów o 34%.
Ekscytujący? Tak. Finał? Nie.
Dlaczego dane są zwodniczo proste
Badania obserwacyjne to skomplikowana bestia. Mają trzy główne martwe punkty, które sprawiają, że korzyści ze stosowania GLP-1 wydają się większe, niż są w rzeczywistości.
1. Zdrowe nastawienie użytkownika
Osoby otrzymujące te leki nie są przypadkową próbą populacji. Są zazwyczaj zdrowsi, bogatsi i bardziej zaangażowani w system opieki zdrowotnej. Jeśli masz ubezpieczenie, stały dochód i regularne wizyty u lekarza, prawdopodobnie bierzesz Ozempic. Ktoś z tym samym BMI, ale bez tych korzyści, prawdopodobnie nie.
Te korzyści – lepsze odżywianie, mniej stresu, wczesne wykrywanie problemów – zmniejszają ryzyko zachorowania na raka. Lek może po prostu zostać uznany za styl życia, który sprowadził pacjenta na to leczenie. Usunięcie tego błędu z rzeczywistych danych jest niezwykle trudne.
2. Problem porównania
To, do czego porównujesz lek, zmienia wynik. W badaniu Diabetes Study 2024 porównano osoby stosujące GLP-1 z osobami przyjmującymi insulinę. Insulinę przepisuje się zwykle w przypadku zaawansowanej cukrzycy, która sama w sobie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem raka. Oczywiście grupa GLP-1 wyglądała lepiej. Porównywano ich nie do ludzi zdrowych, ale do ludzi chorych.
Kiedy badacze porównali osoby stosujące GLP-1 z osobami przyjmującymi metforminę (lek stosowany w leczeniu mniej poważnych przypadków cukrzycy), nie stwierdzono wyraźnego zmniejszenia ryzyka nowotworu. Korzyść polegała nie tyle na GLP-1, ile raczej na tym, że porównano go z grupą niższego ryzyka.
3. Problem czasu
Zapobieganie rakowi nie następuje z dnia na dzień. Gdyby lek faktycznie zmienił biologię komórki, aby zatrzymać nowotwory, zaobserwowalibyśmy stopniowe zmniejszanie ryzyka w ciągu kilku lat. Jednak w tych badaniach spadek ryzyka jest niemal natychmiastowy.
Ta prędkość jest podejrzana. Sugeruje, że początkowo ryzyko było niższe u pacjentów. GLP-1 nie czyni cudów; to po prostu fala już istniejących korzyści zdrowotnych.
Rzeczywistość randomizowanych badań
Jedynym sposobem, aby naprawdę wyizolować działanie leku, są randomizowane badania kontrolowane (RCT). Jest to „złoty standard”, ponieważ dopasowuje grupy, zanim lek zacznie na nie wpływać.
Co zatem mówią badania RCT?
Cichy.
Dwie duże metaanalizy przeprowadzone w 2025 r. – jedna obejmująca 50 badań, druga 48 – nie znalazły dowodów na to, że GLP-1 wpływają na ogólne ryzyko raka. Wygląda na to, że nie podnoszą go ani nie obniżają w sposób niezawodny.
Skąd taka rozbieżność z danymi obserwacyjnymi? Badania obserwacyjne często obejmują większe próbki, ale są bardziej mylące. RFID jest czystszy, ale często krótkotrwały. W badaniach przeprowadzonych w roku 2025 pacjentów obserwowano jedynie przez rok lub dwa. To nie wystarczy, aby nowotwór rozwinął się lub zniknął.
Aby poprawnie odpowiedzieć na to pytanie, potrzebujemy dziesiątek tysięcy pacjentów obserwowanych przez wiele lat. Do tego czasu tylko zgadujemy.
Podsumowanie
Wyjaśnijmy sobie, co naprawdę wiemy. Nie wydaje się, aby leki GLP-1, takie jak Ozempic, zwiększały ogólne ryzyko raka. To uspokaja. Oznacza to, że nie musimy wpadać w panikę.
Jednak bardziej ambitne twierdzenia – że aktywnie zapobiegają nowotworom lub znacząco poprawiają wskaźniki przeżycia – pozostają niepotwierdzonymi hipotezami.
Nawet jeśli pomagają, nie wiemy dlaczego. Czy to utrata wagi? Poprawiona funkcja metaboliczna? Bezpośredni wpływ na zapalenie? Nie wiemy.
Wiele z tych badań jest również prowadzonych w krajach o wysokich dochodach. Ryzykowne jest założenie, że wyniki te mają zastosowanie globalne, szczególnie tam, gdzie obciążenie chorobami nowotworowymi jest największe, a dostęp do opieki zdrowotnej jest zróżnicowany.
Najbardziej wiarygodny fakt jest najbardziej niezadowalający: za wcześnie. Te leki są młode. Nowotwory, którym przypisuje się zdolność do zatrzymania, są stare, powolne i złożone.
Cierpliwość w nauce to nie tylko cnota. Jest to wymóg.



























