Zapomnij na chwilę o wszystkim, co wiesz o standardowym moście kontraktowym. Zanim stała się globalnym fenomenem, jaki znamy dzisiaj, istniał Plafon, gra karciana, która zdominowała europejskie stoły w latach dwudziestych XX wieku. Nazwa pochodzi od francuskiego słowa „plafon” (sufit) i była bezpośrednią poprzedniczką gry, która ostatecznie ją wyparła.
Jeśli grałeś w Plafona, zasady wydawały się znane każdemu, kto znał brydża aukcyjnego. Koszt łapówki i punktacja działały podobnie. Ale tu zaczęła się zabawa. W przeciwieństwie do brydża aukcyjnego, gdzie za każdą lewę przyznawane były punkty, Plafon bardziej przypominał brydża kontraktowego. Uwzględniono tylko te łapówki, które zostały faktycznie ogłoszone i zrealizowane.
Przegapiłeś reklamę? Za te łapówki nic nie otrzymałeś.
System liczenia był agresywny. Dodatkowe triki – triki wykonane w ilości przekraczającej ogłoszoną liczbę – były warte 50 punktów. Jednak te punkty nie były wliczane do głównego wyniku meczu. Zostały one zaksięgowane na „koncie bonusowym”. A potem były trzaski. Jeśli sprawdziłeś slam (12 lew) lub wykonałeś niesprawdzonego slam, wypłata była ogromna. Małe szlemy były warte 100 punktów. Wielkie trzaski? 200 punktów.
Konstrukcja ta miała charakter eksperymentalny. To był poligon doświadczalny.
Reforma Van der Wilde’a
W latach 1925 i 1926 w tej sytuacji interweniował Harold S. Van der Wild. Był ekspertem w dziedzinie brydża aukcyjnego i zwracał uwagę na to, co czyni grę atrakcyjną. Spojrzał na Plafona i dostrzegł potencjał, ale dostrzegł też niedociągnięcia.
Van der Wild nie tylko ulepszył grę. Całkowicie zmienił tabelę punktacji. Dużą innowacją był czynnik podatności. Ta koncepcja, która jest kluczowa dla współczesnego mostu kontraktowego, była nieobecna w Plafonie. Wprowadzając podatność na zagrożenia, Van der Wild znacznie bardziej skomplikował równanie ryzyka i zysku.
Zmiany te nie były jedynie drobnymi poprawkami. Były fundamentalne.
Van der Wild włączył swoje zmiany do tego, co stało się pomostem kontraktowym. Gra ewoluowała. Stała się ostrzejsza. Stał się bardziej strategiczny. XX wieku całkowicie zastąpił popularność Plafonu.
Sufit zniknął. Jednak jego DNA pozostaje w każdym rozdaniu brydża kontraktowego rozgrywanego dzisiaj. Pomysł, że liczą się tylko zadeklarowane łapówki? Ona stamtąd przyszła. Bonusy za slam? Stamtąd też. Po prostu nie pamiętamy nazwy.
Gra się zmieniła. Gracze przeszli do nowej gry. Sufit się podniósł.