Dlaczego Midnight Cowboy jest jedynym zwycięzcą w kategorii Najlepszy film dla dorosłych

Stało się to w 1969 roku. Powstał film-niespodzianka, który był sprzeczny z wszelkimi oczekiwaniami ówczesnego studia. Nocny kowboj to brud. Bardzo brudny. To jest surowy film.

Film opowiada historię dwóch pokręconych wyrzutków próbujących przetrwać w Nowym Jorku. Ich przyjaźń nie była atrakcyjna. To beznadziejne. Bardzo brudny. Ale to zadziałało.

Krytycy są zachwyceni. Widzowie byli zdezorientowani. MPAA przyznało filmowi ocenę X. W tamtym czasie oznaczenie to oznaczało, że bilety mogły kupować tylko osoby dorosłe. Plakat był odkrywczy.

Ale Akademia nie zwraca uwagi na oceny. Przyznali mu najwyższą nagrodę. Nocny kowboj stał się jedynym filmem przeznaczonym dla dorosłych, który zdobył Oscara dla najlepszego filmu.

Od tego czasu ocena została zmieniona na R, ale jego historia pozostaje wyjątkowa. Żaden inny film o oryginalnej, restrykcyjnej ocenie nie odniósł takiego sukcesu.

Dlaczego ten film łamie zasady? Dlaczego jest to nadal aktualne? Odpowiedź leży w jego bezkompromisowej wizji.

Fabuła koncentruje się wokół Joe Bucka. To naiwny oszust z Teksasu. Przeniósł się do Nowego Jorku z wielkimi marzeniami i zapasami pieniędzy. Poznał Russo Rizzo. Lazo jest kłamcą. Jest chory. Jest cynikiem.

Wspólnie starają się to osiągnąć. Nie udało im się. Jednak po niepowodzeniu znaleźli prawdziwy. Ich więź jest sercem tego filmu.

Film wyreżyserował John Schlesinger. Dustin Hoffman gra Ratso. Jon Voight gra Joe. Obaj aktorzy byli nominowani do Oscara.

Scenariusz powstał na podstawie powieści Jamesa Leo Herlihy’ego. Książka wywołała kontrowersje. Ten film był skandaliczny. Pokazuje tę stronę Nowego Jorku, którą większość ludzi ignoruje.

Sprzedaż biletów spadła ze względu na ocenę X. To ogranicza publiczność. Ale staje się także wydarzeniem. Ludzie chcą widzieć to, co jest im zakazane.

Decyzja Akademii była odważna. To pokazuje, że sztuka może być złożona. To nie musi być „smaczne”.

Dziś patrzymy na to inaczej. Ocena X wydaje się reliktem. Ale siła filmu pozostaje ta sama.

To pionierskie dzieło w historii kina. Nie chodzi tylko o zdobywanie nagród. Ale także o tym, co reprezentuje.

Świat się zmienił. Oceny uległy zmianie. Ale Midnight Cowboy jest wyjątkowy.

Przypomina nam, że wspaniałe historie nie podlegają zasadom. Łamią je. Czasami wygrywają.

Zjazd do Nowego Jorku

Joe Buck to coś więcej niż tylko marzyciel. Jest fanatykiem kowbojów. Film rozpoczyna się w zakurzonym miasteczku w Teksasie, gdzie do mycia naczyń zdejmuje robocze ubranie i zakłada płaszcz z frędzlami. Nie idzie do domu. Pewny, że atrakcyjność fizyczna zapewni mu luksusowe życie, wsiada w autobus do Nowego Jorku. Jaki jest jego plan? Sprzedaż usług seksualnych bogatym i samotnym kobietom. To bezpodstawna iluzja.

Przebłysk wspomnienia przerywa monotonię jazdy autobusem. Wychowywała go babcia Sally Buck, a jego tajemnicza przeszłość sugeruje, że jego matka i babcia były prostytutkami. Miał dziewczynę o imieniu Annie i to było już w przeszłości. Joe nie oglądał się za siebie. Jedyne, na co czeka, to miasto, które nigdy nie śpi, czyli w jego przypadku miasto, które nigdy nie przestaje kupować.

Zimny ​​realizm

Nowy Jork nie dbał o jego marzenia. Melduje się w kiepskim hotelu i wyrusza do miasta w poszukiwaniu „cukrowej mumii”. Zamiast tego spotyka Cassa (Sylvia Miles). Jest ostrą, sarkastyczną i uwodzicielską dziewczyną. Scenariusz ulega zmianie, gdy idą do jej apartamentu. Joe zamiast otrzymać zapłatę rozdaje swoje pieniądze. Został oszukany, zanim w ogóle zaczął.

Zdesperowany wchodzi do baru i załamuje się. Spotyka tam Ratso Rizzo (Dustin Hoffman). Mężczyzna był kudłaty, cierpiał na gruźlicę i śmierdział nieudacznikiem. Ale Ratso ma powiązania. Oferuje przedstawienie Joe panu O’Danielowi, słynnemu alfonsowi, za 20 dolarów. To pułapka. O’Daniel jest fanatykiem religijnym o pokręconych pragnieniach. Joe walczy o życie, upokorzony i pozbawiony środków do życia.

Bezdomny. Zamknięty w hotelu. Upadek jest nieunikniony. W kinie pozwala młodemu mężczyźnie zrobić mu loda w zamian za gotówkę. Mężczyzna nie ma pieniędzy. Joe nic nie dostał. Zła umowa nie ma żadnej wartości.

Rozpraw się z Ratso

Rozpacz zyskuje dziwnych sojuszników. Joe spotyka się z Ratso. Tym razem Ratso oferuje ochronę. Wprowadzają się do opuszczonego mieszkania, które jednak wraz z mieszkańcami popada w ruinę. Ratso zostaje jego „liderem”. To jest partnerstwo przeklętych. Popełniają drobne przestępstwa. Przeżyją. To brzydkie. To prawda.

Potem to się stało. Dziwna para zaprasza ich na psychodeliczną imprezę. Joe po raz pierwszy zapalił marihuanę. Świat się rozszerza. Spotyka Shirley (Brenda Vacaro), towarzyszkę, która płaci mu 20 dolarów. To małe zwycięstwo. Trochę światła w ciemności. Ale kiedy wrócił do swojego mieszkania, światła migotały.

Ratso umiera. Jego stan zdrowia się pogorszył. Mówił o Miami. Słoneczny. Nowy początek. Kowbojska fantazja spotyka się z iluzją kaleki. Joe potrzebuje pieniędzy, żeby kupić bilety autobusowe. Sprzedał swoje usługi starszemu mężczyźnie, który próbował go oszukać. Rezultat był brutalny. Joe atakuje go. Kradnie wszystko. To nie jest umowa. To jest przemoc.

Długa droga na południe

Na przystanku Joe kupuje dwa bilety do Miami. Podróż na południe była powolnym marszem śmierci. Stan Ratso pogarszał się z każdym kilometrem podróży. Na przystanku przebierają się i przygotowują na nadchodzące upały na Florydzie. Joe mówi o pracy. O przetrwaniu. Nigdy nie spodziewał się, że to się stanie. Nadal sprzedaje swoje marzenia, nawet sobie.

Kiedy dotarli na miejsce, Ratso zaginął. Joe sam zdaje sobie z tego sprawę. Przyjaciel, którego potrzebował, menadżer, którego nienawidził, jedyna osoba, która rozumiała żale Nowego Jorku, zmarł w pokoju motelowym. Kowboj stracił przyjaciela. Miasto zwyciężyło.

Cios w system

„Kowboj w środku nocy” to coś więcej niż tylko film. To granat kulturowy. Film powstał na podstawie powieści Jamesa Leo Herlihy’ego z 1965 roku i był pierwszym hollywoodzkim filmem Johna Schlesingera. Został oceniony na X, ponieważ sceny seksu były tak surowe i pozbawione uroku. Widzowie byli zszokowani. Krytycy byli podzieleni w swoich opiniach. Jednak opinie są na ogół pozytywne.

Zdobył pięć nagród BAFTA, w tym za najlepszy film. Zdobył trzy Oscary. To nie jest zabawa dla publiczności w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. To niewygodne. To jest konieczne. W 1994 roku film został zakwalifikowany do zachowania w Krajowym Rejestrze Filmów. Nie ze względu na wyniki kasowe. Ale w imię uczciwości.

Ważne tytuły

Produkcja jest napięta. Zadania studyjne pełni Jerome Hellman Productions. Schlesinger wyreżyserował chłodnym okiem. Scenariusz napisał Waldo Salt, ogołacając powieść z ekscesów i pozostawiając jedynie szkielet historii. Muzykę zapewnił John Barry i chociaż jego muzyka nie została wymieniona w czołówce, wybrzmiewa ona w filmie silniej niż którykolwiek z dialogów.

Jon Voight i Dustin Hoffman dźwigali ciężar. Voight, oczy szeroko otwarte i niewinne. Hoffman, ostry i umierający. Sylvia Mize kradnie show w kilka sekund. Brenda Vacaro daje nam wgląd w życie, o jakim marzył Joe.

Osiągnięcie to zostało docenione przez Akademię. Najlepszy obraz. Kierowniczy. Scenariusz. Zwycięstwo. Nominowani byli Voight i Hoffman. Mize otrzymała statuetkę dla najlepszej aktorki drugoplanowej. To nie tylko triumf filmu. Jest to potwierdzenie ryzyka.

Dlaczego to wciąż rezonuje?

Ludzie wciąż mówią o Kowboju w środku nocy. Nie dlatego, że podobało im się zakończenie. Ale dlatego, że pamiętają pierwszy raz. Kowboj z Teksasu. Obietnica łatwych pieniędzy. Iluzja sukcesu.

Ten film zadaje proste pytanie. Co się stanie, jeśli pozostaną tylko sny? Joe Buck nigdy nie znalazł miłości. On nie…