Poznaj swój łuk
Wyjaśnijmy jedną kwestię. Gdyby próbowali zrobić ze mnie i ze Feedbacku szefa kuchni, ponieślibyśmy porażkę.
Nie tylko dlatego, że nienawidzimy stresu czy boimy się Gordona Ramsaya. Po prostu byśmy płakali. Za każdym razem. Problemem nie jest brak umiejętności siekania cebuli – to czysta biologia.
Podczas krojenia do powietrza uwalniany jest S-tlenek syn-propanethialu. Podrażnia nerw trójdzielny, a gruczoły łzowe wchodzą w tryb płukania, aby zmyć substancję drażniącą. Irytujące, banalne i do niedawna zupełnie niezbadane z naukowego punktu widzenia.
Ale teraz wszystko się zmieniło.
25 maja Thomas Hummel i jego zespół opublikowali artykuł w czasopiśmie Laryngoskop Investigative Otolaryngology (tytuł, który brzmi, jakbyś miał gruz w ustach – powodzenia dla syntezatorów głosu). Przebadano 1001 ochotników. Komu oczy łzawią? Czy dobrze pachniesz? Czy występuje podrażnienie nosa? Przeprowadziliśmy także badania psychofizyczne: patyki z zapachami, trzeba określić aromat. To proste.
I co się okazało? Sprzeczność.
Osoby, które przysięgały, że cebula wywołuje łzy, zarzekały się, że mają doskonały węch. Testy wykazały coś przeciwnego. Nie ma żadnej korelacji. Ci, którzy płaczą, śmierdzą tak samo brzydko, jak ci, którzy nie płaczą.
Więc co się dzieje?
Dane te są zgodne z wcześniejszymi badaniami…
Ludzie są okropni w ocenianiu własnych uczuć. Tak jakbyś uważał się za kierowcę ponadprzeciętnego. Albo niesamowicie zabawną osobą. Lub ekspertem w interpretacji złożonych danych. Prawdopodobnie tak nie myślisz. Informacje zwrotne o tym wiedzą, ponieważ jego żona wyczuła martwą mysz na długo przed nim. Kot ukrył go za bufetem. Tygodniami chodził po salonie, który pachniał lekkim rozkładem. Pokora. Nauczona lekcja.
Czas się zorganizować
Znowu spóźniliśmy się na imprezę. Ale ten trend? To ma sens.
Zapomnij o bitwach kosmicznych. Zapomnij o misjach fantasy. Ludzie chcą zrobić porządek. Animal Crossing to udowodniło. Teraz ktoś posunął się jeszcze dalej.
Gra Librarian: Tidy Up the Arcane została wydana 30 kwietnia. Jakie jest Twoje zadanie? Ułóż 3072 książek na półkach. Wróżka narobiła zamieszania. Ułożyłeś wszystko w porządku. Cena: 5,29 GBP. Nie kupiłem tego. Budżet jest ograniczony. Ale oglądałem screencasty. Dziwnie uspokajający. Podobnie jak Sudoku. Znajdź kategorię. Umieszczasz przedmiot. Kliknij – na miejscu.
Kategorie obejmują Romów i Magię Niszczycielską. Brak klasyfikacji dziesiętnej Deweya. Chaos po prostu zamienia się w porządek.
Do czerwca było 1950 recenzji. 94% pozytywnych. Dlaczego? Bo prawdziwe życie tak nie wygląda.
W prawdziwym życiu ręczniki leżą na podłodze. Opakowania po żywności leżą centymetr od kosza na śmieci. W salonie znajduje się obóz dla świń. Być może problem nie leży w nas. Być może rzeczywistość potrzebuje paska postępu. Lub nagroda w postaci doświadczenia (XP). Kto wie?
Pomyśl o dzieciach
W zeszłym tygodniu absolwenci wygwizdali głośniki. Ponownie.
Jeśli mówca podczas ceremonii wręczenia dyplomów wspomni o generatywnej sztucznej inteligencji, tłum zaczyna syczeć. Były dyrektor generalny Google Eric Schmidt? Buczenie. Scotta Borchettę? Buczenie. Glorii Caulfield? Oni też wygwizdali, choć jej nazwisko nie jest powszechnie znane. Dlaczego dzieci nienawidzą postępu? Albo moc?
Sztuczna inteligencja generacji zużywa dużo energii elektrycznej. Fałszywe głosy. Zagraża pracom podstawowym. Uzasadnione powody do złości. Ale buczenie wygląda dramatycznie. Trochę dziecinne.
Cymour Skinner kiedyś słusznie zauważył: Czy aż tak bardzo oderwałem się od rzeczywistości? Najprawdopodobniej nie. Być może dzieci są po prostu zmęczone. Lub obie opcje są prawidłowe.
Masz pomysł na Feedback? Wyślij to. Albo nie. Nadal węszymy myszy.

























