Pięć piskląt.
To nowy rekord w rezerwatach dzikiej przyrody Cumbrii. W tym tygodniu zostały one obrączkowane i oznakowane w rezerwacie przyrody Falshaw Moss, co oznacza wyjątkowy rok dla obserwatorów ptaków. Ale jak to się stało? Dlaczego tak wiele?
Odpowiedź leży w wielkości populacji i doświadczeniu.
Organizacja Cambia Wildlife Trust zgłasza wzrost liczebności dzięki dwóm odrębnym parom. Są weterani – niebieska marka 35 i biała marka YWK. Są też nowicjusze: blue mark 717 i blue mark 476. W zeszłym sezonie z nowej pary (blue 717 i jej partner) wykluła się tylko jedno pisklę. Jest to standardowe zachowanie mniej doświadczonych orłów jeziornych: uczą się.
Jednak w tym roku sytuacja się zmieniła. Nowicjusze wrócili z trzema zdrowymi pisklętami.
„Wspaniale jest znowu widzieć tę parę” – powiedział inspektor ochrony przyrody Paul Waterhouse. „Z trzema zdrowymi pisklętami w tym roku”.
Starsza para również radzi sobie nieźle. Niebieski 35 i biały YWK znajdują się w rezerwacie od 2013 r., kiedy to odbudowa siedlisk przekształciła ten obszar w odpowiedni obszar lęgowy. Szacuje się, że mają około 18 lat. Orły jeziorowe mogą żyć około 25 lat.
Czy zatem zwalniają?
Nawet nie blisko tego. Udało im się ponownie rozmnożyć.
„Każdy rok rozmnażania przynosi realne korzyści” – powiedział Waterhouse.
Poprzedni rekord w tym miejscu wynosił zaledwie trzy pisklęta w jednym sezonie. Pięć robi różnicę. Falshaw Moss staje się popularnym miejscem obserwowania piskląt orłów jeziornych w Cumbrii. Ale ten sukces wiąże się z ostrzeżeniem.
Drugie gniazdo to problem. Został zbudowany przez młodą parę w zeszłym roku i znajduje się dość blisko promenady. Jest bezbronny. Ingerencja w ptaki stanowi realne zagrożenie. Jeśli odwiedzisz rezerwat, skorzystaj z pobliskiego punktu obserwacyjnego. Zrób to odpowiedzialnie. Nie podchodź zbyt blisko krawędzi szlaku. Ptaki potrzebują przestrzeni.
Biolodzy obrączkują te ptaki nie bez powodu. Tagi pozwalają śledzić ich ruchy i historię życia. Bez tych danych strategia zarządzania populacją byłaby ślepa.
Co dalej?
Pisklęta najprawdopodobniej opuszczą South Lakeland Sanctuary we wrześniu. Stamtąd czeka ich długa podróż. Większość z nich migruje na Półwysep Iberyjski. Niektórzy mogą polecieć jeszcze dalej do Afryki Zachodniej. To niebezpieczna podróż. Ale narodziny pięciu piskląt wskazują, że miejscowa populacja jest stabilna.
Zaufanie jest zadowolone. Obie pary wnoszą swój wkład. Jeden jest doświadczony, drugi udowadnia swoją wartość. Rezerwat zachowuje, przynajmniej na razie, tytuł najlepszego w regionie miejsca do oglądania gniazd orlików jeziornych.
Turyści powinni o tym pamiętać planując swoją podróż. Weź lornetkę. Zachowaj dystans. I obserwuj uważnie.
Niebo nad Fallshaw Moss tętni życiem.


























