Astronomowie uważają, że się mylili.
Droga Mleczna nie jest taka, jak myśleliśmy. Jest większy. Cięższy. I wyraźnie asymetryczny. Naukowcy w końcu przestali zgadywać na podstawie prędkości obrotowej i zaczęli słuchać echa. W szczególności do poświaty odległych kosmicznych eksplozji.
Zwykliśmy określać wielkość naszego „domu” na podstawie szybkości jego obracania się.
„Zwykle modelujemy zewnętrzne ramiona Drogi Mlecznej w sposób pośredni, w oparciu o to, co wiemy o rotacji naszej galaktyki” – mówi Beatrice Vaya. „Ale takie podejście pozostawia miejsce na poważne błędy”.
Zwłaszcza jeśli utkniesz w domu i próbujesz zmierzyć podwórko. Przez 175 lat.
Tło: Droga Mleczna jest galaktyką spiralną z poprzeczką. W jej centrum znajduje się supermasywna czarna dziura Sagittarius A*. Z centrum promieniują cztery główne ramiona: Strzelec, Tarcza-Centaurus, Perseusz i Zewnętrzne. Oszacowaliśmy całkowity rozmiar galaktyki na 100 000 lat świetlnych, a jej masę na 1,5 biliona mas Słońca. Przybliżone liczby. NASA nazwała je faktami. Ale to nie była do końca prawda.
Sztuczka z promieniami rentgenowskimi
Rozbłyski gamma są głośne. Są jaśniejsze i potężniejsze niż cokolwiek innego na niebie.
Kiedy ich promienie rentgenowskie uderzają w gęste chmury gazu, ulegają odbiciu. Tworzy świecące pierścienie. Echo.
Jeśli zmierzysz pierścień, znasz odległość.
Nie trzeba zgadywać, z jaką prędkością wirują obiekty.
Naukowcy opublikowali swoją metodę 19 czerwca w czasopiśmie Astronomy and Astrophysics. Przeanalizowali dane z teleskopów Chandra i XMM-Newton. Dwa urządzenia krążące wokół Ziemi. Śledzili echa trzech konkretnych rozbłysków gamma, które przeszły przez ramiona Perseusza, Zewnętrznego i Tarczy-Centauri.
Wyniki były alarmujące.
Zewnętrzny rękaw jest dalej, niż myśleliśmy. To samo dotyczy ramienia Tarcza-Centaurus. Obydwa są około 10% dalej.
Czy 10% jest ważne?
Tak. Bo w skali kosmicznej to tysiące lat świetlnych.
Zaburzenie asymetryczne
Jeśli ramiona są dłuższe, galaktyka jest szersza.
„Wszelkie udoskonalenie tych odległości ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia naszej galaktyki” – mówi współautorka badania, Ilaria Fornacieri.
To zmienia matematykę. Zmienia to oszacowanie masy. Szersza galaktyka prawdopodobnie zawiera więcej materii. To wywraca do góry nogami wszystko, co myśleliśmy, że wiemy o naszym kosmicznym regionie.
Animacje towarzyszące eksploracji pokazują dziwny kształt. Ramię zewnętrzne i ramię Tarczy-Centaurusa sięgają daleko w głąb. W międzygalaktyczną ciemność.
To nie wygląda na top. Wygląda jak muszla ślimaka. Asymetryczny. Nierówny.
Dlaczego?
Jeszcze nie wiemy.
Rękaw Perseusza pozostał na swoim miejscu. Inni się przenieśli. Wskazuje to na asymetrię strukturalną, której nie mogliśmy wcześniej wyjaśnić. Być może galaktyka jest po prostu nieregularna. Być może grawitacja działa inaczej na różne części. Jak dotąd w pełni zmapowaliśmy tylko dwie gałęzie. A co ze Strzelcem? Wciąż zgadujemy.
Czekamy na fajerwerki
Teraz czekamy.
„Polegamy na tym, że wszechświat zapewnia nam takie zdarzenia” – mówi współautorka Andrea Tiengo. „W ciągu 25 lat znaleźliśmy tylko kilka”.
To trudne. Takie eksplozje są rzadkie. Potrzebujemy więcej danych, aby wyświetlić resztę struktury. Aby zobaczyć, czy ta dziwność trwa dalej, czy ogranicza się do dwóch ramion.
Poszukiwania trwają. Wszechświat jest przeważnie cichy. Ale kiedy ona mówi? W końcu usłyszeliśmy to poprawnie.


























